niedziela, 20 lipca 2014

dwufazowy płyn do demakijażu

z destylowanej wody z kwiatów róży damasceńskiej i oleju jojoba.

Chciałam się z Wami podzielić najlepszym według mnie sposobem na naturalny demakijaż. Potrzebujemy tylko dwa składniki i szklaną buteleczkę.


Składniki i ich właściwości:

Woda z kwiatów róży damasceńskiej otrzymywana jest w procesie destylacji parą wodną płatków róż. Ma właściwości tonizujące, przeciwzapalne, stymuluje skórę do regeneracji, przywraca jej właściwy odczyn pH, odświeża, koi i nawilża skórę. Posiada delikatny, przyjemny zapach róż.




Olej jojoba - to ciekły wosk, otrzymywany z nasion krzewu simondsji kalifornijskiej (nazywanej również jojoba). Jest on doskonale wchłaniany przez skórę, zapobiega jej wysuszaniu. Swoją budową jest zbliżony do ludzkiego sebum - świetnie uzupełnia jego niedobór. W przypadku gdy jednak cera jest tłusta i ma skłonność do wyprysków - olej jojoba reguluje wydzielanie sebum. Z tego względu nadaje się zarówno dla cery suchej, tłustej i mieszanej. Łagodzi stany zapalne. Polecany jest do pielęgnacji skóry przy takich schorzeniach jak atopowe zapalenie skóry, trądzik, łuszczyca, egzema, łupież. Przyspiesza regenerację naskórka, nawilża, przedłuża trwałość wymieszanych z nim olei - nazywany jest naturalnym konserwantem, przyspiesza gojenie się ran i oparzeń, absorbuje promieniowanie UV, pełni rolę naturalnego filtra przeciwsłonecznego (o faktorze ok 4), chroni przed poparzeniami słonecznymi.


Przygotowanie.

Przepis na ten dwufazowy płyn do demakijażu jest najprostszy na świecie :


Chciałam docelowo uzyskać razem 100 ml płynu (Jednak najlepiej jest robić mniejszą ilość płynu a częściej - np w buteleczkę 50 ml czy 20ml).


Do szklanej, sterylnej buteleczki wlałam ok 70 ml wody różanej.


Następnie dolałam ok 30 ml oleju jojoba.


I już. Gotowe. Proste prawda?




Przed każdym użyciem należy wstrząsnąć porządnie buteleczką, aby składniki się wymieszały. Po chwili z powrotem się one rozdzielą - olej na górze, woda różana na dole.


Mikstura ta świetnie sobie daje radę ze zmywaniem makijażu. Płyn jest łagodny dla oczu. Dodatkowo wspaniale nawilża, orzeźwia i natłuszcza skórę, szybko się wchłania. A co najważniejsze ma przyjazny, prosty, naturalny skład.




Składniki których użyłam pochodzą z Mydlarni u Franciszka http://www.ufranciszka.pl/


Oczywiście można użyć dowolnego hydrolatu i olejku według własnych upodobań (ja do tej pory oprócz płynu opisanego w tym artykule robiłam mieszanki z oleju z pestek moreli z hydrolatem z kwiatów gorzkiej pomarańczy, olejek z pestek winogron z hydrolatem lawendowym i olejek z pestek ze słodkich migdałów z hydrolatem różanym - wszystkie dobrze się sprawdziły). Można nawet bezpośrednio na wacik wylać kilka kropel olejku i nawilżyć go hydrolatem i też sobie świetnie poradzi ze zmyciem makijażu. Liczba możliwych kombinacji jest nieskończenie długa i można sobie przygotować taki płyn z indywidualnie dopasowanymi składnikami najbardziej odpowiednimi dla naszego typu skóry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz