niedziela, 27 kwietnia 2014

"po-hennowa" włosowa aktualizacja :)

Stan moich włosów po piątym z rzędu "hennowaniu". 
Dla tych, którzy nie czytali moich poprzednich postów małe wyjaśnienie. Pisząc hennowaniu mam na myśli naturalną koloryzację indyjskimi ziołami (m.in. henna, indygo, amla, bhringaraj, neem).
Użyłam naturalnych farb firmy Khadi dostępnych m.in. tutaj - połączyłam ze sobą 3 kolory - ciemny brąz, czarna i indygo.
O hennowaniu włosów krok po kroku pisałam tutaj.
W ciągu tych pięciu miesięcy stan moich włosów znacznie się poprawił. Odkąd przestałam męczyć moje włosy chemicznymi farbami i przeszłam na naturalna koloryzację a także olejowanie włosów, zauważyłam że przestały mi nagminnie wypadać (a z tym był już u mnie dramat po kilku latach chemicznego farbowania), włosy nabrały objętości, są wzmocnione, błyszczące, zaobserwowałam także wzmożony wzrost nowych włosów - tzw. baby hair  :-)





środa, 23 kwietnia 2014

Indyjskie pachnidło w olejku :) Neroli - Song of India

Dziś będzie spontaniczny post spowodowany super niespodzianką urodzinową od mojego T.Ż. :D Otóż mój wspaniałomyślny Towarzysz Życia zamówił dla mnie indyjskie pachnidło :) Duże wrażenie zrobiło na mnie już samo przepięknie zdobione fioletowe pudełeczko w złote indyjskie wzory z narysowanym sympatycznym Ganesha - indyjskim bogiem z głową słonia. Początkowo nie miałam pojęcia co może się w środku kryć, aż przyszło oprzytomnienie i dostrzegłam złoty napis "Natural Fragrant Oil in hand blown glass bottle" i wtedy wszystko stało się jasne :-) 




Otworzyłam pudełeczko i moim oczom ukazała się śliczna, niepowtarzalna, ręcznie robiona buteleczka - karafka - ułożona mięciutko na złotej poduszeczce. Oj jak ja lubię takie śliczności :D 




Perfumy w olejku w szklanej karafce - Neroli - Song of India

Song of India jest rodzinną firmą z tradycją założoną w Delhi, zajmującą się produkcją naturalnych olejków zapachowych od 1932 roku. Oferuje kosmetyki i akcesoria bazujące na naturalnych, ziołowych składnikach. Song of India wprowadza w świat zmysłowej przyjemności, otula i inspiruje zapachem dalekiego wschodu. Marka ta bazuje na unikalnych i sprawdzonych recepturach. Posiada w ofercie m.in. oryginalne i urokliwe perfumy orientalne w olejku i kremie, mydełka oraz kajal.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

naturalny matujący puder sypki

Chciałam Wam pokazać niezwykle prosty i tani (jeśli weźmiemy pod uwagę ilość otrzymanego produktu) sposób na zrobienie sobie matującego pudru sypkiego bez żadnych chemicznych dodatków. 

Składniki

Potrzebujemy tylko dwa składniki: czerwona glinka Beloun/Beloon  i skrobia kukurydziana. Ewentualnie, jeśli mamy rozszerzone naczynka albo zaczerwienienia, które chcemy ukryć - można dodać dodatkowo glinkę zieloną Argile Verte.

Niektórzy zamiast skrobi kukurydzianej dodają skrobię ziemniaczaną - jednak znalazłam informacje przestrzegające przed jej użyciem, ze względu na to, że może spowodować zapychanie skóry, blokując jej oddychanie, przez co może się przyczynić do wysypu wyprysków.
Skrobia kukurydziana jest znacznie delikatniejsza, nie zatyka porów, pochłania nadmiar sebum i doskonale matuje skórę na wiele godzin.


Do mojego pudru użyłam skrobi kukurydzianej firmy Radix-Bis. Firma ta importuje produkty pochodzenia naturalnego, oraz przetwarzane bez użycia szkodliwych dodatków chemicznych, konserwantów i barwników, a także  posiadające certyfikaty poświadczające brak jakichkolwiek modyfikacji genetycznych. Taki właśnie zapis widnieje na mojej skrobi kukurydzianej - iż jest to produkt niemodyfikowany genetycznie pochodzący z Austrii.
Skrobię kukurydzianą kupimy w większych supermarketach i sklepach typu delikatesy, najczęściej w dziale ze zdrową żywnością.

Glinkę czerwoną Beloun z Aleppo kupiłam w Mydlarni u Franciszka. Posiada ona właściwości lecznicze, działa jak naturalny antybiotyk, leczy i łagodzi dolegliwości takie jak trądzik różowaty, pękające naczynka. Pozytywnie wpływa na cerę wrażliwą, tłustą i mieszaną. Wspomaga proces odnowy komórek. Łagodnie ściąga pory i wygładza skórę. Zawiera bogactwo soli mineralnych i mikroelementów (m.in. krzem, żelazo, mangan, potas, magnez, wapń, tytan). Regularne zastosowanie czerwonej glinki Beloun powoduje wyrównanie kolorytu skóry, poprzez obkurczanie naczynek krwionośnych i rozjaśnienie blizn - dzięki temu zaczerwienienia na twarzy stają się znacznie mniej widoczne.Wydobywana jest w Syrii, gdzie znajdują się złoża bogate w glinę mineralną. 
Zazwyczaj stosowana jest jako maseczka na twarz po zmieszaniu z wodą, ewentualnie z dodatkiem naturalnych olei. Ja jednak wykorzystałam ją tutaj w inny sposób :-)


Glinka czerwona Beloun z Aleppo
Glinka zielona Argile Verte posiada właściwości antybakteryjne, odkażające, matujące, odżywiające, dezynfekujące, ściąga pory skóry, przyspiesza procesy gojenia się stanów zapalnych, poprawia mikrokrążenie, wyrównuje pH skóry tłustej. Wykazuje działanie absorpcyjne - wchłania zanieczyszczenia i wychwytuje toksyny.  Szczególnie jest zalecana do pielęgnacji cery trądzikowej, łojotokowej, tłustej. Glinka zielona jest bogata w mikro i makroelementy - zawiera dużą ilość soli mineralnych (m.in. związki krzemu, magnezu, fosforu, potasu, sodu). Jej zielone zabarwienie spowodowane jest obecnością jonów żelaza dwuwartościowego. Wydobywana jest głównie we Francji ze skał krzemionkowo-aluminiowych.

Glinka zielona Argile Verte.

Należy pamiętać o tym, że glinki wybiera się niemetalowymi narzędziami, do niemetalowych pojemników, ponieważ w kontakcie z metalem mogą utracić swoje cenne właściwości.
Ja używam do nich porcelanowej łyżeczki.

niedziela, 20 kwietnia 2014

naturalny samoopalacz w olejku

Dni robią się coraz cieplejsze, więc odsłaniamy coraz więcej ciała, jednak po zimie niestety zazwyczaj jesteśmy nieco blade... 
Aby uzyskać szybki efekt delikatnej opalenizny nie musimy korzystać ze szkodliwego solarium ani smarować się chemicznymi, często nieprzyjemnie pachnącymi samoopalaczami. Same możemy zrobić sobie naturalny samoopalacz, który nada naszej skórze zdrowy, złocisty, ciemniejszy kolor a dodatkowo będzie posiadał świetne pielęgnacyjne właściwości. W tej roli bardzo dobrze się sprawdzi olej marchewkowy :-)

moje oleje marchewkowe kupiłam w sklepach: pachnąca kraina (10 ml za 6zł),
 i blisko natury (20 ml za 10,70 zł, 50 ml za 15,70 zł). Surowy olej z nasion dzikiej marchwi (macerat w oleju słonecznikowym zimnotłoczonym) dostępny jest również w Yasmeen (50 ml za 20 zł, 100 ml za 32 zł). (Ceny aktualne na dzień 20.04.2014r).
Olej marchewkowy - otrzymywany jest w procesie macerowania suszonych części marchwi, nasion w oleju słonecznikowym. Wykazuje on działanie nawilżające, napinające skórę, odżywiające. Zapobiega pogłębianiu się zmarszczek, polepsza podział komórek, wyrównuje koloryt skóry, przyciemnia ją, a także utrwala opaleniznę po opalaniuStanowi ochronę przed szkodliwym promieniowaniem, zapobiega starzeniu się skóry spowodowanym wolnymi rodnikami oraz nadmiernym wystawianiu ciała na słońce. Stosowanie go zmniejsza również ryzyko wystąpienia raka skóry.
W oleju marchewkowym zawiera się beta-karoten, witaminy B1, B2 i C, sole mineralne, a także tocoferyl (octan witaminy E, antyoksydant, który penetruje głębsze warstwy naskórka, wspomagając jego regenerację) i witamina E, która przyspiesza proces odnowy skóry, zwiększa jej odporność oraz łagodzi skutki poparzeń słonecznych.
Sugerowane stężenie oleju z marchwi w kosmetykach to ok 5-20 % - dlatego też warto go rozcieńczyć w innym, lekkim oleju naturalnym, gdyż skoncentrowany olej marchewkowy mocno farbuje skórę i ubrania na ciemno-żółto-pomarańczowo.



 Aby uzyskać olejek działający jak delikatny samoopalacz potrzebujemy:

- 10 ml oleju marchewkowego
- 90 ml lekkiego naturalnego oleju (np. olej migdałowy, olej ryżowy, olej morelowy, można zmieszać go dodatkowo np. z olejem arganowym, olejem jojoba, olejem z orzecha włoskiego, olejkiem jaśminowym).


mój samoopalacz w olejku składa się z:
- 50 ml oleju migdałowego
- 20 ml oleju arganowego
- 15 ml oleju jojoba
- 10 ml oleju marchewkowego
- 5 ml olejku jaśminowego

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Pachnące egzotycznym orientem skarby od Yasmeen :)



Dzisiaj będzie "szybka" notka pisana na gorąco, gdyż właśnie dotarła do mnie bardzo wyczekiwana przesyłka od Yasmeen - perfumerii orientalnej. Perfumy w olejku Rasasi Bent Al Ezz Nabah zamówiłam sobie sama w prezencie urodzinowym ;) nie mogłam już się ich doczekać!
Na żywo flakonik wygląda jeszcze piękniej niż na zdjęciach :-) Ma się wrażenie jakby się trzymało drogocenny klejnot :-) Zapach cudowny: bergamotka, jaśmin, drzewo sandałowe, piżmo - czyli energetyczna świeżość z gorącą słodyczą orientu :-) idealne połączenie!


Do każdego zamówionego flakonu w Yasmeen, otrzymujemy gratis 2 próbki innych perfum - te które otrzymałam - Arabian Oud Lyn (grejpfrut, kwiat pomarańczy, jaśmin, pralina, piżmo, wanilia) oraz Syed Junaid Alam Hanako (tuberoza, jaśmin, białe piżmo, róża) okazały się strzałem w dziesiątkę! Piękne! Trudno się powstrzymać przed wąchaniem wysmarowanych nimi nadgarstków :D i już mi się marzą kolejne flakony... ;D Organiczna Reetha Khadi wkrótce powędruje na moje włosy - ciekawe jak się sprawdzi :-) , Mydło Royal Arabian night 7 olejów  również ma cudowne orientalne zapachy (ambra, piżmo, kadzidło, zioła, kwiaty). Chyba ostatnio mam fazę na pięknie pachnące kosmetyki, perfumy, olejki :-) Jeśli ktoś poszukuje wyjątkowych i ślicznie pachnących orientalnych perfum szczerze mogę polecić Yasmeen - jest możliwość zamówienia próbek wielu z dostępnych w ofercie perfum zanim zdecydujemy się na cały flakon. Dostępna jest dostawa paczkomatem, za co również daję wielkiego plusa! Gorąco i pachnąco polecam! :-)
Innym razem napiszę coś więcej jak wypadło testowanie wyżej opisanych orientalnych skarbów prosto z egzotycznych krain od Yasmeen :-)

sobota, 12 kwietnia 2014

Przepiękne wonności z Pachnącej Krainy

Dzisiejszy wpis będzie bardzo dla mnie przyjemny, gdyż właśnie siedzę otoczona cudownie pachnącymi wonnościami prosto z pachnącej krainy :)

Pachnąca kraina to wyjątkowy sklep oferujący niespotykane na co dzień naturalne kosmetyki z najodleglejszych zakątków świata, zapraszający nas do odkrycia tajemnic piękna arabskich kobiet :)
Zapachy z pachnącej krainy ukryte są w olejkach oraz balsamach w bardzo przystępnych cenach. Poniżej opiszę wonności, które miałam przyjemność przetestować na sobie.



Część wonnych olejków pochodzi z Egiptu - produkowane są przez rodzinę perfumiarzy z Kairu, zajmujących się tą dziedziną od 12 pokoleń. Mamy tu również zapachy z Maroka a także z Emiratów Arabskich. 
Sklep pachnąca kraina zaleca, aby przed zastosowaniem perfumujących olejków i balsamów zrobić najpierw próbę uczuleniową, gdyż mimo zastosowania naturalnych olejów i maceratów roślinnych może się okazać, że jesteśmy na któryś z nich uczuleni nie wiedząc o tym wcześniej.

Bazą olejków zapachowych jest najczęściej olej migdałowy. W niektórych występuje dodatkowo olej arganowy, olej z pestek winogron, olej neem - z miodli indyjskiej, a także olej różany, olej fiołkowy. Do olejów naturalnych dodawane są maceraty i olejki eteryczne pozyskiwane z kwiatów, pestek, owoców, kory, kadzidła, piżma. 
Wonne olejki nie tylko perfumują ciało, ale także odżywiają i pielęgnują skórę, dzięki zawartości naturalnych olejów.
Olej migdałowy sprawdza się w pielęgnacji każdego typu skóry, a polecany jest szczególnie dla cery wrażliwej, suchej i dojrzałej. Zmniejsza istniejące rozstępy i zapobiega ich powstawaniu, zmiękcza i odżywia skórę, szybko się wchłania. Przy regularnym stosowaniu olejek nie tylko wygładza, nawilża i ujędrnia skórę, lecz także spłyca zmarszczki.
Najlepiej jest nasmarować wonnym olejkiem całe ciało po kąpieli/prysznicu. Nadają się również jako dodatek do kąpieli oraz do masażu ciała. 
Olejki zamknięte są w szklanych buteleczkach: 
- o pojemności 10 ml - możemy zakupić je w cenie 6-9 zł i jest to świetne rozwiązanie, żeby poznać wszystkie zapachy z pachnącej krainy;
- o pojemności 100 ml - piękne, ozdobne szklane buteleczki, które będą się pięknie prezentować na toaletce. Zapachy w nich zamknięte kupimy w cenach od 28 do 45 zł.


Natomiast perfumy zawarte w balsamie są oparte na maśle shea (karite) z dodatkiem olejków i naturalnych wyciągów roślinnych z kory, nasion, płatków kwiatów, żywic i wonnych soków drzewnych. Balsamy są dostępne w malutkich, bardzo poręcznych słoiczkach o pojemności 30 ml w cenie 14 zł. Są bardzo wydajne, gdyż rozsmarowujemy odrobinę na dekolcie, szyi, w zgięciu łokcia, pod pachami, nadgarstki, za uszami, tak by zapach subtelnie nas otulił.