poniedziałek, 31 marca 2014

naturalne farbowanie włosów z henną Khadi

Przez kilka lat nieświadomie maltretowałam moje biedne włosy drogeryjnymi chemicznymi farbami do włosów, co doprowadziło je do opłakanego stanu. Gdy zauważyłam, że stały się szorstkie, smętne i coraz więcej mi ich wypada po każdym umyciu, szczotkowaniu, czy po prostu w ciągu dnia - postanowiłam poszukać jakiejś naturalnej alternatywy - zwłaszcza po dokładnym zapoznaniu się ze składem moich dotychczasowych farb chemicznych, który mnie faktycznie przestraszył - tak właśnie zaczęła się moja przygoda z naturalną henną Khadi.

* Strona firmowa Khadi - link:  sklep Khadi - naturalne ziołowe farby do włosów *



Zachęcona bardzo pozytywnymi opiniami dziewczyn, które oprócz opisu udostępniały również zdjęcia (dostępne tutaj) po użyciu henny Khadi - z pięknymi, lśniącymi i grubymi włosami uznałam, że muszę koniecznie spróbować! 

Ziołowe farby Khadi nie zawierają żadnych chemicznych składników - nie znajdziemy tam utleniaczy, konserwantów, wspomagaczy koloru, sztucznych aromatów, ani żadnych innych drażniących i duszących substancji. Ich receptura jest oparta wyłącznie na roślinnych składnikach uzyskanych z najlepszych upraw, zgodnie z formułą ajurwedyjską opracowaną w Indiach opierającą się m.in. na jakości i bogatym naturalnym składzie. Wszystkie ziołowe farby Khadi posiadają certyfikat BDIH.
Barwnik z henny wnika do włosa i wiąże się z keratyną w naturalny sposób odżywiając włosy, dzięki czemu są one wzmocnione, nabierają efektywnego blasku i  objętości.
 Farby Khadi są w postaci bardzo drobno zmielonego proszku o zielonym zabarwieniu, który mieszamy w zależności od koloru jaki wybierzemy z ciepłą bądź gorąca wodą tak by uzyskać konsystencję gęstej śmietany.





Poszczególne odcienie farb khadi możemy ze sobą mieszać (jeśli wymagają różnego przygotowania - patrz ulotka- to rozrabiamy je oddzielnie a potem łączymy ze sobą).
Na farbowanie henną musimy poświecić znacznie więcej czasu w porównaniu z drogeryjnymi chemicznymi specyfikami - Przygotowanie henny, umycie włosów (ważne - szamponem bez silikonów!), nakładanie gęstej zielonej papki, potem czekanie kilka godzin, spłukiwanie henny (samą wodą! bez żadnych szamponów czy odżywek), rozczesywanie - może nam zająć cały wieczór. Docelowy kolor będzie widoczny ostatecznie po ok 48 godzinach od zmycia henny z włosów, po umyciu ich szamponem (wcześniej nie powinno się myć włosów, gdyż kolor może słabiej chwycić lub być mniej trwały).
Podczas farbowania włosów pierwszy raz farbami Khadi towarzyszy nam dreszczyk emocji, gdyż nigdy nie wiadomo dokładnie jaki odcień wybranego koloru nam wyjdzie. Wiele zależy od koloru wyjściowego włosów. Jeśli włosy nie były wcześniej farbowane - kolor powinien wyjść jednolity, jednak gdy mamy spory odrost to może nieco inaczej złapać odrost a inaczej potraktowane wcześniej chemiczną farbą włosy. 
Producent zaleca aby włosy w jasnych i siwych odcieniach farbować dwuetapowo - najpierw na czerwono - naturalną henną, a potem na wybrany odcień. 
Należy zachować ostrożność na włosach rozjaśnianych do kolorów blond - w takim przypadku może wyjść odcień zieleni! (nie dotyczy Cassia - bezbarwnej henny). Najlepiej się wstrzymać kilka miesięcy po takim rozjaśnianiu i dopiero po upływie takiego czasu, oraz po zrobieniu próby na pasemku włosów - jeśli wyjdzie oczekiwany kolor, można farbować henną. Ewentualnie wcześniej spróbować farbowania dwuetapowego - czyli tak jak w przypadku siwych włosów, najpierw zafarbować je naturalną henną na czerwono i po spłukaniu jej, od razu (bądź następnego dnia) nałożyć wybrany kolor.

Farby dostępne są w dwóch rodzajach opakowań i pojemności:
- w pudełku kartonowym (kupiłam je w helfy), waga 100 g (ich ceny wahają się od 30,90 zł do 36 zł w różnych sklepach)
- w metalowej puszce (kupiłam je w yasmeen), waga 150 g (ich ceny wahają się od 30,90 zł do 36 zł w różnych sklepach)
Zazwyczaj do opakowania dołączone są ulotka, czepek i rękawiczki.

Dostępne są w sklepach: khadi, yasmeenblisko natury, helfy, zdrowe kosmetyki - uroda bez chemii , skarbiec natury, biouroda24bioneti, gaj oliwnyzdrowe kosmetyki, magiczne indie.

W ofercie Khadi dostępne mamy następujące kolory:

  • Cassia - bezbarwna henna naturalna - jest wspaniałą odżywką. Nie farbuje włosów, działa korzystnie na włosy i skórę głowy. Przywraca włosom blask i miękkość. Włosom jasny blond, białym i rozjaśnianym nada delikatny złoty kolor. Skład: Cassia Obovata Leaves (Senna/Cassia). 
  • Jasny brąz henna naturalna - nadaje włosom odcień od jasnego brązu do średniego brązu w ciepłych odcieniach. Skład: Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officin alis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem). 
  • Orzechowy brąz henna naturalna  - farba nadaje włosom odcień ciemnego, orzechowego brązu o chłodnym odcieniu. Skład: Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna),  Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem)
  • Ciemny brąz henna naturalna - nadaje włosom odcień ciemnego, czekoladowego brązu o chłodnej tonacji. Skład: Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Azadirachta Indica (Neem).
  • Czarna henna naturalna - nadaje włosom czarny kolor o ciepłym odcieniu. Skład: Indigofera Tinctoria (Indigo), Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla).
  • Indygo henna naturalna - chłodna czerń nadaje ciemnym włosom kolor głębokiej chłodnej czerni o niebieskim połysku. Skład: Indigofera Tinctoria.
  • Henna naturalna - czerwień -  nadaje jasnym włosom kolor czerwieni, a ciemnym mahoniu. Zapewnia ekstremalne odżywienie włosów. Idealnie farbuje siwe włosy. Skład: 100% czysta henna Lawsonia Inermis.
  • Henna z Amlą i Jatrophą - nadaje jasnym włosom intensywny rudy   kolor - czerwonawy z odcieniem pomarańczowym, natomiast ciemnym nadaje kolor mahoniu. Skład:Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla), Eclipta Alba (Bhringaraj), Bacopa Monniera (Brahmi), Acacia Concinna (Shikakai), Terminalia Chebula (Harad), Jatpropha Glandulifera (Jatropha), Azadirachta Indica (Neem), Terminalia Bellirica Roxb. (Vibhitaki).
  • Henna z Amlą kasztanowo-miedziany brąz - nadaje włosom odcień kasztanowo-miedzianego brązu. Dokładnie pokrywa siwe włosy. Skład:Lawsonia Inermis (Henna), Emblica Officinalis (Amla),  Acacia concinna (Shikakai, Akazie), Acacia catechu (Gerberakazie, Katechu), Titanium Dioxide (Eisenoxid), Syzygium cumini (Jamun), Azadirachta indica (Neem), Eclipta Alba (Bringaraj), Rubia cordifolia (Manjistha), Rosa sinensis (Palash, Hibiskus), Terminalia belerica (Bahera), Symplocos racemosa (Lodhi), Terminalia chebula (Haritaki), Indigofera Tinctoria (Indygo), Santalum album (Chantan, Sandelholz).
Szczegółowe opisy i sposoby przygotowania poszczególnych kolorów znajdują się w linkach odsyłających do strony firmowej Khadi. 

Natomiast ja skupię się tutaj głównie na kolorach które przetestowałam na sobie.
Ponieważ moje naturalnie ciemny blond włosy ufarbowane chemicznymi farbami w odcieniach ciemny brąz miały nadal bardzo ciemny kolor na długości z odcinającym się odrostem, wybrałam za pierwszym razem hennę ciemny brąz oraz czarną i zmieszałam je ze sobą w proporcji 1:1. 


Na moje długie włosy (sięgające do połowy pleców) wykorzystałam w sumie ok 100g farby. Farbę trzymałam cztery godziny na włosach. Kolor za pierwszym razem mocno chwycił włosy w miejscu gdzie były ufarbowane chemiczna farbą, natomiast odrosty nieco słabiej. Z każdym kolejnym farbowaniem henną odrosty były coraz lepiej pokrywane, co pokazałam na zdjęciu poniżej (hennę trzymałam nawet do sześciu godzin). Kondycja włosów stopniowo stawała się coraz lepsza, włosy nabrały blasku i objętości oraz wzmocniły się.


Stopniowe poprawianie się kondycji moich włosów po zastosowaniu naturalnej henny.



Szczegółowo opisze moje czwarte z rzędu farbowanie henną Khadi do którego użyłam 3 zmieszane ze sobą odcienie - czarna, ciemny brąz i Indygo - aby uzyskać wiele odcieni refleksów (w proporcji ok 1/3 każdego z kolorów):






Oprócz wybranych farb Khadi potrzebne będą:



 - dzbanek z wodą o temp. 50 stopni Celsjusza, porcelanowa miseczka, łyżka (lub inne mieszadełko)


 - termoczepek - to bardzo wygodne rozwiązanie - minimalizuje wyciekanie nałożonej na włosy henny (można zamiast niego użyć zwykłej folii spożywczej lub czepek dołączony do farb Khadi), przydatny będzie również drugi mocniejszy czepek - np. taki pod prysznic (dostępne są m.in w dużych rossmanach za ok 5 - 6zł, oraz ciepła, rozciągliwa czapka - aby utrzymać ciepłą temperaturę nałożonej henny.



- ręcznik (henna może wyciekać spod czepka i zabrudzić ubranie), rękawiczki lateksowe (mogą być oczywiście zwykłe foliowe rękawiczki dołączone do henny Khadi, ale wygodniejsze są jednak lateksowe), pędzelek do równomiernego nakładania henny na włosy, klamry spinające włosy.



- Dodatkowo - szampon do włosów nie zawierający w składzie silikonów, którym myjemy włosy przed nałożeniem henny.
przykładowe szampony nie zawierające silikonu - od lewej:
- Glinka Rhassoul - L'Orient/Mydlarnia u Franciszka -naturalna glinka - nie zawiera substancji chemicznych, drażniących ani zapachowych. Spełnia rolę naturalnego szamponu i stosowana jest m.in. do mycia oraz pielęgnacji włosów. Cena: 26,00zł za 100g, 39zł za 200g;
- Ajurwedyjski Szampon do włosów - Orientana - nie zawiera silikonów, SLS/SLES, parabenów. Cena 34 zł - 36 zł za 210ml;

Szampon wzmacniający Amla - Khadi - nie zawiera silikonów, SLS/ SLES, parabenów, posiada certyfikat BDIH od 36,90zł do 43zł za 210ml;

- Bio szampon z olejkiem arganowym i masłem shea - Avebio nie zawiera silikonów, SLS/ SLES, parabenów, bez sztucznych zapachów i barwników. Cena 59zł za 300ml (kupiony w promocji sklepu Avebio za 39zł).


Silikony zawarte w szamponach, oblepiają włosy ciężkimi związkami, które ściśle przylegają do nich, dając złudzenie zdrowych lśniących włosów. 

Silikony, podobnie jak szkodliwe oleje mineralne i parafiny są pochodzenia petrochemicznego.

Związki silikonowe mają działanie wygładzające aby pozornie dać wrażenie błyszczących i zregenerowanych włosów. Warstwa tych ciężkich składników blokuje dostęp substancjom odżywczym z odżywek, masek, czy olejków, przez co włosy są nieodżywione i z czasem tracą blask i objętość, stają się ciężkie i "smętne". Zablokują też możliwość wniknięcia henny w głąb włosa. 

Dlatego, najlepiej zanim pomalujemy nasze włosy henną dobrze by było przygotować je na ten zabieg i zmienić szampon na taki który nie zawiera tej szkodliwej substancji choćby dwa tygodnie przed nałożeniem henny. 

Opcjonalnie dobrze jest również przed nałożeniem henny zastosować na nie glinkę Rhassoul (zmieszaną z wodą - do konsystencji błotka),- która oprócz właściwości oczyszczających, zadziała na nasze włosy jak delikatny peeling i usunie pozostałości po warstwach silikonów i innych środkach używanych do dotychczasowej "pielęgnacji" włosów. Posiada ona delikatne właściwości pianotwórcze i odtłuszczające. Skutecznie myje włosy i skórę głowy, nie uszkadzając łuski włosowej i włókien keratynowych. Glinka wchłania kwasy tłuszczowe i inne zanieczyszczenia. Nieco dłużej spłukuje się ją z włosów w porównaniu z szamponem.

Podsumowując -podczas szukania właściwego szamponu unikamy w składzie silikonów -kryją się one pod nazwami takimi jak:

cyclomethicone, cyclopentasiloxane, trimethylsilylamodimethicone, trimethylsiloxysilicates, simethicone, trimethicone, dimethiconol, dimethicone, amodimethicone, dimethicone copolyol, lauryl methicone copolyol, beheonoxy dimethicone, phenyl trimethicone, hydrolyzed wheat protein hydroxypropyl polysiloxane, PPG, PEG.



Skoro jesteśmy już przy szamponach to chciałam pokrótce poruszyć temat jeszcze dwóch innych szkodliwych związków, które bardzo często występują w szamponach - są to:

-Parabeny - najtańsze konserwanty, które mogą podrażniać, uczulać, powodować różne zmiany skórne, podejrzewane są również o rakotwórczość. Należy unikać w składzie nazw które kończą się na -paraben, np. methylparaben lub propylparaben.

-SLS - (Sodium Lauryl Sulfate), SLES (Sodium Laureth Sulfate), ALS-Ammonium Lauryl Sulfate, SMS Sodium Myreth Sulfate, Laurylosiarczany sodu - są silnymi substancjami myjącymi, pieniącymi - detergentami. Powodują wysuszenie, podrażnienie, świąd oraz łuszczenie skóry. W składzie kryją się one również pod nazwami takimi jak Sulfuric Acid, Monododecyl Ester, Sodium Salt, Dodecyl Sulfate, SDS, Neutrazyme, Lauryl Sulfate Sodium Salt, SDS Running Buffer, Sodium Coco Sulfate. 

Nie jest łatwo znaleźć szampon, który byłby wolny od wyżej wymienionych szkodliwych substancji. Niestety trzeba każdorazowo sprawdzać skład szamponu, gdyż nawet w sklepach z kosmetykami naturalnymi można się  naciąć na te niechciane dodatki w składzie.



Wracając do henny  



Ponieważ w innej temperaturze przygotowuje się Indygo niż pozostałe henny Khadi - zmieszałam je najpierw oddzielnie z letnia wodą z dodatkiem 1 łyżeczki soli. Dodaje się ją w przypadku włosów opornych na farbowanie.

Sól wzmacnia i przedłuża trwałość Indygo, jednak trzeba uważać z ilością, bo może chwilowo przesuszyć nam włosy. Wystarczy 1 łyżeczka.
Ja użyłam - karnalitowej soli z Morza Martwego kupionej w Mydlarni u Franciszka.
Ma ona działanie odżywcze i regenerujące. Dzięki aktywnym minerałom wnika w strukturę włosa i odbudowuje go.

Zmieszałam proszek - Indygo z letnią wodą (oraz opcjonalnie z dodatkiem soli) do konsystencji gęstego jogurtu.

W drugim naczyniu zmieszałam hennę - ciemny brąz z czarną - proszek zalałam ciepłą wodą o temp. ok 50°C i wymieszałam do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.




Po czym zmieszałam obie "papki" w jednym naczyniu.


Nakładanie henny na włosy


Wciąż ciepłą miksturę nakładamy grubą warstwą na umyte uprzednio, jeszcze wilgotne włosy - dokładnie - pasmo po paśmie. Po czym dodatkowo rozmasowujemy, aby mieć pewność, że henna dokładnie pokryła wszystkie włosy. Henna ma dość specyficzny ziołowy zapach, kojarzy mi się trochę z tytoniem. Zapach ten jest dość intensywny i utrzymuje się na włosach podczas farbowania, wyczuwam go na włosach również przez pierwsze 2 dni od nałożenia henny. Jeśli komuś bardzo przeszkadza, aby umilić farbowanie, można w kominku do aromaterapii zmieszać kilka kropel ulubionych olejków eterycznych :-) Ja się już przyzwyczaiłam do tego zapachu i mi szczególnie on nie przeszkadza.












Pokryte henną włosy zawinęłam w "kok" i owinęłam je termoczepkiem. Dodatkowo nałożyłam na niego drugi czepek - taki jak pod prysznic, a na to czapkę, aby utrzymać ciepłą temperaturę. Po upływie pięciu godzin, spłukałam je samą ciepłą wodą (nie wolno od razu myć szamponem!). Spłukiwanie henny z włosów trwa dość długo i myślę, że najlepiej robić to na stojąco pod prysznicem (nie wyobrażam sobie spłukiwania henny z moich długich włosów nad umywalką). Początkowo ma się wrażenie, że to spłukiwanie nie będzie miało końca :P Spłukujemy dokładnie do momentu, aż spływająca woda będzie czysta i nie będziemy wyczuwać drobinek henny na włosach. 



Włosy dość trudno rozczesać po hennie i jest to w przypadku moich długich włosów najuciążliwszy dla mnie moment w procesie farbowania ich henną (zaraz po niekończącym się spłukiwaniu :-). Jednak gdy już wyschną i dadzą się rozczesać, efekt pogrubionych i mega błyszczących włosów wynagradza nasze męki :P (Niektórzy, aby uniknąć trudnego rozczesywania - mieszają swoją odżywkę do włosów z gotową henną przed nałożeniem jej na włosy - ja jednak tego nie polecam, gdyż oleje w niej zawarte (a co gorsza silikony), mogą utrudnić wniknięcie henny w głąb włosa). Do henny można ewentualnie dodać "kisiel" z siemienia lnianego. Aby go zrobić potrzebujemy 2-3 łyżki siemienia - całe ziarenka - które zalewamy szklanką wody i gotujemy kilka minut. Powstały preparat odcedzamy z ziarenek i mieszamy z henną. Dodatek siemienia lnianego ułatwia rozczesywanie a także zapobiega przesuszeniu końcówek włosów. 


Na kilka dni przed planowaną koloryzacją henną należy się powstrzymać przed olejowaniem włosów. Najwcześniej możemy je olejować tuż przed pierwszym myciem szamponem (czyli ok. 48 godz. po spłukaniu henny wodą).



Należy pamiętać, że kolor w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania. 

Przez jakiś czas (do około 2-ch myć szamponem) włosy ufarbowane henną mogą nam nieco brudzić okolice szyi i karku, a także dłonie podczas czesania - lepiej też wtedy nie zakładać jasnych ubrań. Farbowanie powtarzam co ok 4 tygodnie (Jeśli ktoś chce - można częściej! Naturalna henna nie zaszkodzi włosom, a wręcz przeciwnie)


A oto efekty :-) Ja jestem zachwycona :-)


do momentu umycia włosów szamponem, możliwy jest delikatny zielonkawy nalot przy skórze głowy i na odrostach. Znika on po umyciu ich szamponem (jednak najlepiej to zrobić dopiero po upływie ok 48 godzin od farbowania henną).


Uwielbiam ten blask i wrażenie pogrubionych włosów tuż po farbowaniu ich naturalną henną :-)



Włosy myję szamponem po upływie ok 48 godzin od farbowania henną, aby mieć pewność ze kolor dobrze chwyci. Poniżej zdjęcia po tygodniu od nałożenia henny (oraz po podcięciu u fryzjera).


W zbliżeniu w świetle dziennym, oraz w blasku flesha widocznych jest wiele różnych odcieni refleksów na włosach.
Jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje naturalna koloryzacja farbami Khadi. Nigdy więcej nie sięgnę po chemiczne drogeryjne farby! Nie mogę się już doczekać aż całkowicie się pozbędę na długości włosów pozostałości po nich. Wtedy henna będzie się równomiernie delikatnie wypłukiwać z całości włosów i nie będzie już tak widoczny odcinający się odrost. 
Naturalne farby firmy Khadi dają włosom piękny kolor, jednocześnie poprawiają ich kondycję, a także nadają im zdrowy wygląd, oraz zwiększają ich objętość. Zioła ajurwedyjskie, wzmacniają włosy dzięki czemu uzyskują one intensywny blask. Po ich zastosowaniu zauważyłam stopniowe zaprzestanie nagminnego po chemicznych farbach wypadania włosów.
Szczerze mogę polecić naturalne henny Khadi i będę się ich trzymać :-)
Jestem ciekawa Waszych doświadczeń z naturalną koloryzacją włosów.

* Zapraszam również na blog Yasmeen - Ciekawostki ze Świata Perfum i Kosmetyków Yasmeen - do poczytania jest opracowany przeze mnie praktyczny poradnik naturalnej koloryzacji henną :-)

Zapraszam także do obejrzenia postu:

14 komentarzy:

  1. Trzeba pamiętać,że henny Khadi brązy i czarny+indygo zawierają właśnie składnik indygo który nie wypłukuje się z włosów-jeśli ktoś nie jest zdecydowany i lubi częste zmiany koloru włosów,musi uważać bo powrót do np.blondu jest nie możliwy (pozostaje czekać aż odrosną lub ścięcie ).Poza tym Henna Khadi ma same plusy,blask utrzymuje się praktycznie cały czas-ja już nie farbuję od października a blask cały czas jest :)Pozdrawiam i dziękuję za wpisanie w poście sklepu BioUroda24 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie za ten blask i naturalny skład uwielbiam hennę Khadi :-) Do blondów nie chcę już wracać a na pewno nie do chemicznych farb. Pozdrawiam serdecznie! Ps. W BioUroda24 jest bardzo korzystna cena henny Khadi, dlatego nie mogłam się powstrzymać przed umieszczeniem namiaru :-)

      Usuń
  2. Ja od ponad 2 lat farbuję włosy czarną henną lub indygo. Tylko raz zafarbowałam w tym czasie chemiczna farbą, ale wróciłam do henny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowicie obszerna recenzja! Lubimy to :) Cieszymy się też, że coraz więcej osób zaczyna praktykować tę naturalną formę farbowania włosów. P.s Podziwiamy piękny kolor włosów i dziękujemy za recenzję!
    Pozdrawiamy,
    Helfy.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe słowa :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No właśnie też noszę się z zamiarem kupienia tej henny. Świetny merytorycznie napisany post! WIlekie dzięki :)
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo dziękuję za tak miły komentarz :-) Bardzo bym chciała, żeby coraz więcej osób przekonało się do naturalnej koloryzacji włosów i przestało niszczyć swoje włosy i organizm wszechobecną chemią. Mam nadzieję, że ten post przekona choć kilka osób do indyjskich koloryzujących ziółek :-)

      Usuń
  6. Bardzo kusi mnie farbowanie henną, a o tej khadi słyszałam dużo pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Namówiłaś mnie : ) a tak serio, to od jakiegoś czasu się przymierzam do farbowania, ale nie wiem jaki kolor wybrać.. czarną , czy ciemny brąz

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam hennowiczki :) Khadi stosuję od roku i jestem zachwycona! Chciałbym Was zapytać co sądzicie o Surya Brasil? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Emi, jak masz jeszcze w domu hennę, to koniecznie zrób z niej roślinną farbkę do brwi, czyli makijaż i trwałą koloryzację w jednym. Wykonana według przepisu na moim blogu, farbka jest trwała (nie psuje się przez ponad pół roku w tem. pokojowej) i zastępuje codzienny makijaż brwi (barwi skórę i włoski). Pozwoliła mi też całkowicie zrezygnować z ,,chemicznego hennowania" u kosmetyczki, od której często wychodziłam z wręcz komicznym efektem. Teraz mam codziennie ładnie podkreślone i pogrubione brwi.
    A gdybyś miała u siebie naturalną, czerwoną hennę lub hennę z jatrophą, to mogłabyś zrobić roślinną farbkę do ust, inaczej-szminkę w płynie.
    Roślinna Kosmetyka Kolorowa jest w sumie najtańszą, najzdrowszą i najwygodniejszą w aplikacji formą naturalnej kosmetyki, a przy tym dowolnie można korygować odcienie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja przygoda z henną Khadi naturalną i indygo trwa rok. Jestem zachwycona bo pokrywa moje siwaki i już nie wypadają. Oczywiście fabuję dwuetapów. Jest tylko jeden problem po spłukaniu Indygo potwornie swędzi mnie głowa. I tak przez 48. Może ktoś ma pomysł, co dodać?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie bylam do konca przekonana do henny Khadi.bardzo wysuszyla moje wlosy i mialam ogromny problem z rozczesaniem ich przez dlugi dlugi czas. Mozliwe, ze vos zrobilam zle.Choc czytajac Wasze pozytywne komentarze mysle, ze moze dam Khadi jeszcze jedna szanse:)) czy ktos mial taki ogromny problem z rozczesaniem wlosow po farbowaniu???

    OdpowiedzUsuń
  12. moze trzymaja henne krocej niz poprzednio, nie musisz tez za kazdym razem "malowac" calosci wlosow, odrosty i kapke dalej "ala" ombre

    OdpowiedzUsuń